29 maja, 2020

Jestem “Światoczuła”.

Próba odpowiedzi na pytanie “kim jestem?” – nie należy do łatwych.

Uwierzcie… dłuuuuugo myślałam nad znalezieniem odpowiedniego słowa! Z jednej strony ja, moje nazwisko, z drugiej – pasja, fotografia. A do tego jeszcze chęć podkreślenia, że to coś więcej, że przeżywam to całą sobą! Naprawdę miałam nie lada wyzwanie : )

I tak oto wymyśliłam “ŚWIATOCZUŁĄ”. Niby “świat(Ł)oczuła”, ale jednak świato no i czuła… kto mnie zna, ten wie, że to jak moje drugie imię : ) Wrażliwość na to co mnie otacza jest na maksymalnym poziomie. Czasami sama się już dziwię, co potrafi na mnie działać. To sprawia, że świat poznaję zupełnie inaczej. Racjonalne wyjaśnienie poparte definicjami to zbyt mało…

JA MUSZĘ CZUĆ

Odkąd przestałam wypierać z siebie chęć poznawania świata przez pryzmat tego co czuję – zrozumiałam, że jest to naturalny odruch. Potrzeba odczuwania, przeżywania, a także wyrażania swoich doznań traktuję jako wpisane w moją osobę.

I tak właśnie chciałabym byście rozumieli Światoczułą – wrażliwą na wszystko co możliwe, ale też świadomą. Decyzja o Światoczułej to rezultat mojej 3-letniej fotograficznej drogi, wielu przemyśleń i przeżyć. Oprócz ogromnej chęci dzielenia się tym, jest to też wyraz osobistej walki o świadomość procesu w fotografii. Jako, że zdaję sobie z tego sprawę – traktuję to jako swego rodzaju powinność.

dziękuję

Korzystając z okazji chciałabym podziękować Ci, że jesteś na mojej stronie i czytasz treści, które przygotowałam.
Choć zawsze wychodzę z założenia, że wszystko co robię – robię dla siebie, nie ukrywając, gdyby nie Wy – nie wkładałabym w to tyle energii : ) Dlatego tym bardziej będzie mi miło jak zostawisz po sobie ślad w komentarzu czy w wiadomości do mnie!

KOMENTARZE